Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 maja 2017

Mulan i Li Shang

Na tę lalkę czekałam z zapartym tchem, a to dlatego, że od dziecka interesuję się Azją. Gdy kupowałam tę lalkę z ciekawości sprawdziłam jak ona wygląda w oryginale. Zobaczyłam, że oprócz kimono ma jeszcze trzy bluzki, spodnie, o smoku nie wspomnę. I nagle coś do mnie dotarło. Lalka siedząca obok mojej Mulan ma jej strój. Spodnie, bluzkę, pas obi i szmaciane trzewiki, które odkryłam po otwarciu paczki. Musiałam kupić nieszczęsną delikwentkę, która była Steffi, na szczęście o innej twarzy niż ja posiadam. A oto moja piękność z narzeczonym. Mówiłam Inko, że Li Shanga straci dla niej głowę i porzuci oziębłą Zuzannę. Aha Mulan była bardzo grubo ubrana, bo pod kimono miała jeszcze 2 bluzki, ku mojej wielkiej radości.



 Mulan ma piękne, jedwabisty włosy, fryzura nie ruszania chyba od nowości.
 Jestem zachwycona strojami, szczególnie tym komplecikiem.







 Kimono trochę zniszczone, ale reszta super.


 Sukienka zrobiona przez mamę na szydełku. Dziś byliśmy u niej na sesji i obiadku.




sobota, 6 maja 2017

Wielka radość

W piątek spotkała mnie wielka niespodzianka, bo szybciutko przyszła kuchnia i koń dla barbie. I tak wygląda zagracona i za mała kuchnia.

A oto chodzący konik (ale jeszcze go nie sprawdzałam), niestety za mały dla dorosłych lalek, dobry dla nastolatek. 
 Gabriela z High Scholl Musical  kocha zwierzęta, uwielbiam jej uśmiech.



I ostatni hit programu, który chyba sprawił mi najwięcej radości. W ciucholandzie nazywanym na blogach SH i tak ja go też będę nazywać znalazłam na półce Li Shanga, partnera Mulan. Gdy go zobaczyłam, serce zaczęło mi szybciej bić. Wiedziałam, że bez względu na cenę muszę go mieć. A on kosztował tylko 10 złotych. Ubranie jest prawie całe, brakuje tylko peleryna i butów. Chłopak to Disney Store London. Jest piękny i najfajniejszy ze wszystkich chłopaków. Oto on. 














I zakochał się od pierwszego spojrzenie we wróżce Mii, firmy Estrela. Właśnie przeczytałam, że moja Mia to Susiec brazylijskiej firmy. WOW mam brazylijską lalę! Więc od dziś ma na imię Zuzanna, bo nie skrzywdzę jej takim niezbyt ładnym imieniem angielskim. 
Na drugi dzień od razu zrobiłam sesję zakochanym. Ciekawe co się stanie jak dołączy Mulan. Oj będzie się działo. 









Strój Mii oczywiście zrobiła moja nie zastąpiona mamusia. 
I na koniec przydługawego posta, stroje i dodatki, które wydziergała na szydełku mama. 

niedziela, 2 kwietnia 2017

Moje pierwsze ubranko dla Sonii

Nie znoszę szyć,nigdy tego nie robilam,a w domu szycie zajmuje się mąż,ale cóż ,pasja wymaga poświęcenia.Wczoraj pod czujnym okiem mojej mamy uczyłam moją pierwszą sukienkę, później bluzkę .Oto efekt.