No i mamy piękną zimę tej wiosny. Wczoraj szybciutko szykowałam ubrania na dzisiejszą sesję, a że nic zimowego nie mam, bo dopiero zaczęłam przygodę z lalka, to musiałam kombinować. Pierwsze zdjęcia robilam o 7 rano, więc trochę ciemne.
Mój staruszek był zachwycony.
Popołudniu
Katja i Skipper bardzo ładnie pozwały.
Elka marzła.